Tygrysy Strzelin – SKFiS Kudowianka Kudowa Zdrój 3:1 ( 9:25, 25:20,25:20,25:16)
Bardzo trudny mecz, ale najważniejsze, że wyszliśmy z tej batalii zwycięsko.
Po zimnym prysznicu w pierwszym secie, gdzie naszą drużynę dopadł totalny paraliż, potrafiliśmy się podnieść i wygrać 3 kolejne sety.
Pierwszy set to istna dominacja Kudowy w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. My mamy problem z przyjęciem zagrywki oraz skonczeniem ataków. Do tego proste błędy i nieporozumienia i przegrana 25:9. Trzeba o tym secie zapomnieć jak najszybciej
Kilka mocnych słów przed drugim setem i maszyna ruszyła. Od początku seta przejmujemy inicjatywę. Poprawiamy przyjęcie oraz atak. Skutecznie ze środka niezawodny Kamil Łukasz oraz ze skrzydeł Maciek Fąferko i Dominik Chmielowiec. Do tego bardzo trudną zagrywkę dokłada Piotrek Karłowicz i wygrywamy tego seta 25:20.
W 3 secie do głosu dochodzi ponownie Kudowa. Prowadzą 12:8. Na zgrywce melduje się kapitan Grzegorz Świrski. Posyła serię mocnych zagrywek. Kudowa odrzucona od siatki ma problem z przebiciem się przez nasz blok. Doprowadzamy do remisu i to my powoli zaczynamy przejmować inicjatywę. W końcówce seta przy wyniku 23:20 na zagrywce po raz kolejny Grzegorz Świrski. Posyła dwa asy serwisowe kończąc seta 25:20.
Czwarty set to od początku do końca dominacja Tygrysów. Nakręceni dobrą grą w dwóch poprzednich setach oraz niesieni dopingiem kibiców, którzy po raz kolejny stworzyli wspaniałą atmosferę na trybunach dominujemy w każdym elemencie. Efektowne ataki oraz bloki robiły na przeciwniku wrażenie. Ostatecznie rozbijamy rywala 25:16 i w całym meczu wygrywamy 3:1
Pokazaliśmy pazur i po tragicznej grze w pierwszym secie potrafiliśmy jeszcze podjąć rękawice rzuconą do walki.
Cieszą zdobyte kolejne, bardzo cenne 3 pkt.
Teraz przerwa świąteczna. Na parkiet wracamy 5 stycznia, gdzie na wyjeździe zagramy w Żmigrodzie
